|
Cegła- Pan Imperator Władca Cesarz Hałdy i Wiaduktu, Doktor Profesor hab. Połamania, Junior I Nic dodać nic ująć! Krótka historia życia: Urodził się W-ch na hałdzie niedługo po wybuchu w Czarnobylu tzn. 2 sierpnia(to mówi samo za siebie :P). Kiedy był mały miał włosy jak Eminem (phi) W wieku 10 lat wpadł do szamba i od tego momentu jego włosy są długie ciemne i mają tendencje przyciągania ekskrementów (gówna po prostu) i z tego powodu pewnego dnia kiedy szedł przez miasto jedno z pobliskich szamb gwałtownie go zaatakowało i wciągnęło go w odmęty swojej jamy. To był jeden z tragiczniejszych zdarzeń w jego przyjemnym życiu. (hehe) .Cegła ma skłonności sadomasochistyczne tzn. miał połamane ręce(skakanie na rolkach ze schodów), trzy razy złamany nos (ligi i inne koncerty),pozrywane więzadła w obu kostkach(jakiś czas temu stoczył krwawą walkę z drzewem...jednak okazało się że drzewo jest twardsze niż on), uszkodzone kolano: pozrywane więzadła, naderwane ścięgna i naderwana łękotka(jeszcze jest w gipsie!! i całkiem fajnie wygląda :P 26.12.2003) Uczęszcza do renomowanej różowej szkoły w W-chu.
Złom don Godof von Jamochłon Princeps Inter Pare Junior II Urodził się 28 kwietnia dwa dni po wybuchu w Czarnobylu dlatego nie ma trzech przednich zębów i w konsekwencji nie wymawia spółgłosek. I pisać też nie umie(umie tylko te literki, które zdoła wymówić...). Ma lekko zniekształconą głowę i niedużą wadę wzroku (jakieś -12 dioptrii, tak więc kiedy zgubi okulary zastępuje je denkami od taniego wina). Fascynuje go gra na gitarze, chociaż kiepsko mu idzie. Jest pryszczaty ja k stara dupa i nic mu nie pomaga próbował już okładów z własnego moczu na twarz jednak to nie pomogło. Uważa ze powinno się pić własny mocz, ponieważ jest to zdrowe i często to praktykują mówi ze to na wypadek gdyby się zgubiła na pustyni Złom ma skłonności do gubienia się gdy miał 10 lat zgubił się we własnym domu!!! Matka znalazła go skulonego w kacie. Jest zboczuchem. Chce to zrobić ze wszystkim, co nie ucieka lub jest na tyle wolne ze on może to złapać. Wiec ludzie strzeżcie się i nie wychodźcie z domów!!!!!!!!!
Wesza von Menda Po pierwsze należy się zapytać czy warto jest o niej coś napisać, po dłuższym zastanowieniu dochodzimy do wniosku, że nic ciekawego nie można o niej powiedzieć jedynie to że jest młodym, małym smarkaczem, który jest nudny, brzydki, nic sobą nie reprezentuje. Jej hobby to wkładanie sobie w kuli w miejsca intymne, które aktualnie są używane przez Cegłę. Czasami zamienia je na duży srebrny termos albo metalowy kij do baseball'a, kiedy jednak jest w depresji używa do tego własnej nogi :-D. Jest wygimnastykowana bo dużo pływa. Często przebywa z Cegłą, wtedy go mizia po gipsie, a on krzyczy , że jest mu dobrze. Dla niej jest to znak, że może użyć jego długiej nogi w gipsie do widomych celów. Po odbytym stosunku z jego nogą zasypia w kącie jak niemowlę, wtedy czasami ma koszmary i zdarza się, że popuści co z kolei prowadzi do awantury bo nigdy nie chce po sobie posprzątać. Ma niewiele ponad 1 m wzrostu. Jej ulubiony program to "Ziarno" a film to "Czemu mnie nikt nie lubi??", z kolei jej ulubiony magazyn to "Domowe przedszkole". Jej ulubiona pozycja to na kotka, a poza tym lubi kiedy się kocha jak ma na głowie worek foliowy a partner ją poddusza i bije po twarzy kablem od żelazka(fuu). To na tyle. Aha i jest blondynką.
Iffonka zwana czasem Iwonką a przez Romana Kicią Znaleziona w lesie podczas ogniska, obchodzi Dzien Leśnika i Drzewiarza huczniej niż własne urodziny (zawsze jest wtedy niezła impreza). Wzrostem ledwie przewyższa (albo i nie) Wesze von Mendę, toteż z daleka czasem je trudno rozróżnić. Od samego początku uwodzi Romana swoimi wyszukanymi złośliwościami, którymi zresztą czasem częstuje również pozostałych Pojebów. Lubi kreskówki, zwłaszcza tą o krasnoludkach i królewnie (wiadomo dlaczego - siedmiu facetów, jedna laska) do czego przyznaje się otwarcie i czasem na imprezach terroryzuje ekipę puszczaniem co ciekawszych kawałków z Pocahontas i Gumisiów (po rusku). Jeśli chodzi o trunki to preferuje Bakaramandi (czy coś takiego? - ten szczoch 5% co kosztuje tyle co trzy wina i jest pakowane w mniejszą butelkę niż łyk Cegły...).
Roman potocznie zwany Rumun Jest chakerem, ostatnio zchakował swojego kota. Jest osobnikiem ciepło-lubnym, światło-czułym, i lubi przebywać w środowisku lekko zanieczyszczonym. Nie lubi nic bez powodu. Wymiata w TO ale jest równa lama i Złom don Godof von Jamochłon Princeps Inter Pare Junior II bije go na głowę. Jest tak szybki jak stuletni dziadek z balkonikiem na rolkach, i tak żywiołowy jak śnieg na pustyni. Nie lubi toalet więc szcza do kaczki!! Ma rodzynki na dupie. Jest naszym operatorem, dźwiękowcem i webmasterem. To miły pan. Zachowało się tylko jedno jego zdjęcie, bo w 99% przypadków klisza pękała a aparat cyfrowy się zawieszał...
Rodzyn czyli Wojtek de la Crois bu-fon Misio de la Słonko don Casagłowa Wojtek jak i inni członkowie urodzony został zaraz po wybuchu w Czarnobylu. Jest najbardziej zniekształcony, ponieważ urodził się 3 maja – zaraz po wybuchu. Ostatnio pojawiły się na jego twarzy czerwone robaczki podobne do rodzynków Romana! Wnioskując z nieoficjalnych, źródeł mamy prawo podejrzewać, że zaistniało zbliżenie 3-go stopnia Wojtka twarzy z rodzynkami Romana (patrz opis Romana). Roman wyznał w sekrecie, że Wojtek ma długi i zwinny język. Podobno doszedł prawie do jelita cienkiego. Stąd właśnie wzięła się nowa ksywa Wojtka- zwinny Wojtuś lub inaczej „anal penetrator”. Wojtek się śmieje jak goła panienka.
Mef potocznie zwany MEF czasami mef z kolei innym razem meF a najrzadziej mEf. Słodziutki z niego chłoptaś nie przyznaje się do tego ale wyznaje kult diabla .Co tydzień spotyka się z samym panem ciemności czyli szatanem(K.K). Jest przeciwnikiem wojny w Iraku wynikiem jego wewnętrznego buntu przeciw aktom przemocy było zamontowanie sobie na zębach drutu kolczastego(wszystkim wmawia ze to aparat i ze to dla urody ale niestety nic nie jest już mu w stanie pomóc).Występuje u niego PTSD(syndrom stresu pourazowego)>kiedy pewnego razu przyszedł odwiedzić Złoma na jego złomowisku wielki elektromagnes na wysięgniku przyciągnął go i wisiał tam przez cały boży tydzień. Okazało się niestety ze ma implanty jąder tak wiec zostały one przy elektromagnesie a w związku z tym przez cały następny miesiąc strugał sobie drewniane jądra. Kiedy byliśmy na ognisku zdążył się okropny wypadek... postanowiliśmy przeskakiwać przez ogień i wtedy jego jądra zapaliły się. Obecnie używa szklanych jąder. Zwracając mu często uwagę ze cos mu brzęczy on mówi ze to pieniądze w kieszeni ale to nieprawda. Wszyscy wiemy co to jest!!!
Gips potocznie zwany Gips Gips jest wśrod nas nowicjuszem. Ale od razu przyczepil sie do nogi Cegły i mimo szczerych usiłowań jeszcze nie udało nam się go odczepić. Gips jest mocno zboczony (to wynik długotrwałych nocnych rozmów przy herbatce ziołowej (zaprawionej Prozac'iem) Gipsa i Złoma. Ulubionym zajęciem Gipsa są (nie)winne zabawy z Weszą (Cegła jest w głębi serca zazdrosny ale nie chce tego ujawniać, żeby nie narazić się Gipsowi i nie psuć radości Weszy). Nie pogardzi jednak też paluszkiem Cegły co widać na jednym ze zdjęć. Niestety, gdy już część z nas zdążyła się z Gipsem zaprzyjaźnić zapowiedział on swoją śmierć przez poćwiartowanie za 3 tygodnie. Cegła jednak po usłyszeniu tej nowiny zaczął się diabolicznie śmiać i z pianą na ustach poszedł do szafy po swój biały kaftan bezpieczeństwa.
|